Film uznawany jest za jeden z najlepszych obrazów wszech czasów zarówno w rankingach sporządzanych przez „zawodowych” krytyków, np. American Film Institute (z okazji setnej rocznicy kinematografii instytut ten sporządził listę stu najlepszych filmów w historii; Pulp Fiction znalazło się na 95. miejscu), jak i w popularnych rankingach magazynów i portali filmowych (np. IMDb.com – 4. miejsce; Filmweb – 12. miejsce). Zdobył między innymi Złotą Palmę na Festiwalu Filmowym w Cannes i Oscara w kategorii najlepszy scenariusz oryginalny. L. A. Film Critics Association i National Society of Film Critics uznają go za najlepszy obraz filmowy. Wielu krytyków, w tym Siskel i Elbert, porównują sukces Pulp Fiction Tarantina do sukcesu Obywatela Kane’a Orsona Wellesa.

W czasie premiery film wzbudzał umiarkowane kontrowersje z powodu graficznej przemocy oraz – w pewnym stopniu – odczuwalnego rasizmu: Jackson i Travolta wcielili się w rolę niezbyt sympatycznych bohaterów, którzy często używali – w różnych kombinacjach – słów motherfucker (dosł. matkojebca, najczęściej tłumaczone jako skurwiel) i nigger (czarnuch).

Po sukcesie Pulp Fiction zaczęły pojawiać się „kopie” – filmy, w których wydarzenia nie zostają pokazane chronologicznie, z podobnymi jak u Tarantina dialogami czy wątkiem fabularnym. Większość, o ile nie wszystkie z nich, nie zawojowały box-office’ów, nie uzyskały też pozytywnych opinii krytyków, chociaż znalazły się osoby, którym spodobały się takie filmy jak Porachunki Guya Ritchiego (nazywany brytyjską wersją Pulp Fiction) czy Go!

Niekonwencjonalność filmu, w szczególności brak chronologicznego ułożenia przedstawionych wydarzeń, sprawia, że Pulp Fiction często podawane jest jako klasyczny przykład kina postmodernistycznego. Dziś filmy sensacyjne często dzieli się na „przed »Pulp Fiction«” i „po »Pulp Fiction«”.

Pomimo ciepłego przyjęcia na świecie, część polskich krytyków początkowo była filmowi niechętna. Powodem tego była Złota Palma dla Tarantina, która – jak uważali Polacy – należała się Krzysztofowi Kieślowskiemu za trylogię Trzy kolory.

15 grudnia 2006 roku film ponownie wszedł na ekrany polskich kin. W tym czasie można było go nabyć za bezcen (za ok. 12-15 złotych) w EMPiK-ach i sklepach internetowych, a rok wcześniej został dodany (wraz z Dirty Dancing II) do gazety „Premiery”. Wyświetlany w pięciu kopiach zebrał w pierwszym tygodniu 1075 widzów.

Tekst pochodzi z Wikipedii.



Podobne strony:



Napisz komentarz


Imię




    
Pulp Fiction na Word-Pressie | Grafika: Gx3.